Kościół a wolność osobista cz. 12

Taka harmonia jednak możliwa jest tylko wtedy, gdy obie strony mają do siebie wzajemne zaufanie, w tern też okazuje się rozum polityczny rasy angielskiej: podczas gdy w krajach łacińskich rządy opierały się na wojskowej zasadzie ślepego posłuszeństwa, anglo Sasi przyjęli za zasadę, że obywatele państwa mają prawo mieć udział w budowie gmachu państwowego i powinni być przekonani o potrzebie lub użyteczności prawa, nim to prawo będzie postanowione. Niewątpliwie system ten ma swoje usterki. Niejedno słuszne prawo długo było w zawieszeniu, niejedno dobre dzieło było niespełnione, bo naród nie zrozumiał ich użyteczności. Lecz, ogółom biorąc, system okazał się zbawiennym; dobre prawo, choć opóźnione, gdy raz trafiło do przekonania narodu, miało, tom samem, niewzruszoną podstawę trwałości i wpływu, co nie da się powiedzieć o ustawach i instytucjach narzuconych, wbrew woli ludu, przemocą i gwałtem.

Lecz tu spotyka nas ważny zarzut: że ta zasada wolności ludu nie da się pogodzić z boską powagą władzy, która rządzi Kościołem i nigdy nie może znaleźć zastosowania w stosunku Kościoła do wiernych.

1 thought on “Kościół a wolność osobista cz. 12

  1. Reklama

    To Cię zainteresuje:

    Sala do wynajęcia warszawa
    sala na wesele na kaszubach
    sale konferencyjne góry
    sączki filtracyjne
    sejfy ognioodporne warszawa
    serwis hp warszawa
    serwis urządzeń biurowych
    serwisu notebooków
    serwisy samochodowe wałbrzych
    sklep internetowy z biżuterią

Comments are closed.