Kościół a wolność osobista cz. 10

Ale ponieważ człowiek nie może wyosobnić się od swych współobywateli, potrzebą przyrodzoną jest również stan społeczny i państwo. Podstawą bytu państwa zatem, jest prawo każdej jednostki rozumnej do posiadania siebie samej, a pierwszym jego zadaniem, zabezpieczyć każdemu członkowi społeczeństwa wolne wykonywanie tego prawa. W tym celu posiada państwo władzę powściągać swawolę jednostki, a strzec i popierać dobro ogólno. Musimy tu jednak zauważyć, że według narodowych pojęć o państwie i władzy żaden prawowity anglik nie czuje się obowiązanym pozwolić krępować swej swobody przez społeczność, z którą jest w radykalnej niezgodzie, byłoby to bowiem wyrzeczeniem się dobrowolnym tej wolności osobistej, będącej pierwszym artykułem jego wiary politycznej.

Continue reading „Kościół a wolność osobista cz. 10”

Kościół a wolność osobista cz. 9

W jego życiu społecznym i politycznym, gdzie władza jest silnie reprezentowana, zasada wolności osobistej idzie ręka w rękę z głęboko w sumieniu każdego tkwiącym poważaniem świętości prawa.

U ludów przywykłych do absolutyzmu, pojęcie wolności jest równoznaczne ze swawolą, a być wolnym, jest to nie znać wędzidła. Ludzie, przyzwyczajeni widzieć w zewnętrznych przepisach prawnych jedyne prawidło moralności publicznej, nie umieją już ocenić, jakim hamulcem wewnętrznym jest przekonanie i uczucie honoru. Ale u ludów wolnych, wolność jest obwarowana poczuciem odpowiedzialności osobistej, która jest najlepszą gwarancją prawa. Continue reading „Kościół a wolność osobista cz. 9”

Kościół a wolność osobista cz. 8

Nie wynika stąd aby Kościół, uznając obyczaje narodowe, nie był nieraz zmuszony łagodzić ich rasowych wybujałości i poprawiać usterek. Lecz polityką Kościoła, wobec ludów, które wcielał, było zawsze: przyjmować ich ideały i tradycyjne zwyczaje, uzupełniając je większą pełnością własnego życia. To też, w najbliższej przyszłości, możemy śmiało oczekiwać, że Kościół, zetknąwszy się z duchem wolności osobistej, czy to u ludów rasy angielskiej, czy łacińskiej, przejmie go i w tym duchu będzie dalej pracował nad tychże ludów zbawieniem. Continue reading „Kościół a wolność osobista cz. 8”

Kościół a wolność osobista cz. 7

Wpływ ten nie odbija się wprawdzie na nich tak wybitnie jak na narodzie angielskim, bo ludy charakteru swego rodzinnego w zupełności przeobrazić nie mogą, lecz dla Anglo-sasów przynajmniej, idea wolności osobistej jest kwestią życia i tak państwo, jak Kościół liczyć się z nią muszą.

Znajdą się, nawet między nami, tacy, którzy togo ducha wolności uważają za rzecz złą samą w sobie, a jakikolwiek związek między nim a Kościołem katolickim za niepodobieństwo. Wszak niektórzy posuwają się tak daleko, iż twierdzą, że Anglicy, chcący przyjąć katolicyzm, powinni się wyprzeć swej narodowości: jak gdyby był w historii choć jeden przykład narodu, wyrzekającego się przy chrzcie swych cech rodzinnych! Podobnych fanatyków jest na szczęście mało, lecz podejrzliwych i wątpiących mamy wielu. Continue reading „Kościół a wolność osobista cz. 7”

Kościół a wolność osobista cz. 6

Zrodzone i wychowane w tym duchu i namiętnie do niego przywiązane ludy anglo-saskie uważają go za swą szczególną właściwość; on na nich wycisnął piętno odróżniające je od sąsiadów i ukształcił je, najpierw w silny naród, potem w potężne państwo. Ale teraz duch ten rozlał się szerzej i objął ludy rasy łacińskiej, które dotąd rządziły się ideą i duchem wręcz przeciwnym. Jednakże, w próbach przyswojenia sobie ducha osobistej wolności, ludy łacińskie nie umiały zachować miary, a zarazem zabezpieczyć swego spokoju i swej godności.

Continue reading „Kościół a wolność osobista cz. 6”

Kościół a wolność osobista cz. 5

Tak trudno jest pospolitym umysłom odłączyć ducha od jego chwilowej powłoki, a tradycja katolicka jest często brana za jedno z formami zewnętrznymi, które w ubiegłych czasach z konieczności przyjęła.

Wielu widzi słusznie w gwałtach partii radykalnych największego wroga porządku społecznego. W istocie nikt nie ma prawa gwałcić swobody Kościoła i krępować samowolnie działania tych, którzy nim rządzą. Jednakże dobrze jest przypomnieć, że zła wola rządów konserwatywnych krępuje wolność Kościoła niemniej, jak bezprawia rewolucjonistów. W dzisiejszych czasach, więcej jak kiedy bądź, strzec się należy uprzedzeń i ciasnych poglądów na świat. Continue reading „Kościół a wolność osobista cz. 5”

Kościół a wolność osobista cz. 4

Prawodawstwo kościelne wieków średnich przyjęło system feudalny bez zastrzeżeń, starało się tylko, przez rozumne  prawa, poprawiać jego usterki. Poddaństwo również uznano było przez Kościół, który jednak usiłował zawsze łagodzić dolę poddanych. A zakony i bractwa kościelne, jakże widocznie ukształtowały się na obyczajach społeczeństwa średniowiecznego!

Nie jest jednakowoż misją Kościoła te dawne formy i zwyczaje społeczne na zawsze podtrzymywać: posługiwał się on niemi tylko, aby się lepiej porozumieć z pokoleniem współczesnym. Mimo to, wielu sądzi, że Kościół z tymi przestarzałymi formami jest nieodwołalnie związany, dlatego, że je zastosował w swym prawodawstwie i w swych instytucjach w wiekach ubiegłych.

Continue reading „Kościół a wolność osobista cz. 4”

Kościół a wolność osobista cz. 3

W pośród wszystkich przemian i przewrotów, którym świat podlega. Kościół ma na oku zawsze cel jeden: ukazywać mu Jezusa Chrystusa, jako święte źródło wszelkiego moralnego i duchowego życia, i jakie bądźby były koleje rzeczy, strzec całości Jego boskiej nauki. Ewangelia jednak, nigdy nie staje w poprzek prawu świeckiego postępu; czuwa tylko, by ten postęp nie sprzeciwiał się owemu wzniosłemu ideałowi życia duchowego, który nam Pan nasz, Jezus Chrystus, w swej Osobie przedstawił. Nad utrzymaniem tej zgodności Kościół bez przestanku pracuje i w tym celu stara się, by świat nie tracił z oczu prawdziwego ducha Chrystusowego, który tradycja kościelna, przez szereg stuleci, nietkniętym nam przechowała. Continue reading „Kościół a wolność osobista cz. 3”

Kościół a wolność osobista cz. 2

Im szczerzej pogodzimy się z tym faktem, tern lepiej na tern wyjdziemy. Do tego, co było, wrócić już nie możemy; ale, jeżeli będziemy roztropni, możemy ująć w ręce kierunek rzeczy przyszłych. Dzisiaj najważniejszym obowiązkiem każdego katolika jest, w miarę udzielonych mu zdolności, przykładać rękę do tego dzieła.

Kościół bowiem nie jest związany z żadną poszczególną formą rządów świeckich. Dla niego jest obojętnym czy monarchia będzie górą, czy republika; godzi się zarówno z systemem feudalnym, z wolnym współzawodnictwem w przemyśle, jak z organizacją współdzielczą. Wszystko to są tylko chwilowe formy zewnętrzne dziejowego rozwoju ludzkości; są to kształty powierzchowne, w jakie przyobleka się myśl Boża, działająca w świecie. Continue reading „Kościół a wolność osobista cz. 2”

Kościół a wolność osobista cz. 1

Stare rzeczy znikają z widowni, a nowe stają na ich miejscu: w każdej chwili naszego bytu, pominąwszy same jego pierwociny, fakt ten się sprawdza. Dopóki żyjemy, nie wolno nam nigdy spocząć nad tern cośmy już dokonali, ale każdy krok naprzód jest tylko wskazówką dalszego postępu. „Życie jest ciągłą przemianą, a doskonałość jest owocem wielu przemian” – zdanie to zastosować można do wszystkich objawów życia: umysłowego, społecznego jak i politycznego. W naszych czasach jednak, przemiana sięga tak głęboko, że słusznie uważać możemy epokę niniejszą jako jedną z najważniejszych w historii cywilizacji chrześcijańskiej. Continue reading „Kościół a wolność osobista cz. 1”